#24gry – luty

Nooo, ten wpis będzie gruby. Trochę się boję. Nie byłem do końca pewny wyniku, ten zaś ostatecznie zaskoczył mnie podwójnie. Zanim zacznę, w tekście trochę zdradzam fabułę, te fragmenty można przeczytać najeżdżając na zamaskowany tekst myszką (lub pacając palcem) o w ten sposób.

Jakiś czas temu, totalnym przypadkiem, na jutubie, trafiłem na grę Vanquish od japońskiego studia Platinum Games. Coś tam mi zaświtało, że „to ci od Bayonetty”. Pamiętałem, że to szczucie cycem, ale technicznie gra wymiatała.

Czytaj dalej…